The Elder Scrolls Meetup – Pyrkon 2019. Relacja

27 kwietnia, w pyrkonową sobotę, mieliśmy przyjemność współorganizowania wraz z Bethesda Softworks, administracją The Elder Scrolls Polska i Syrachem meetupu fanów The Elder Scrolls (wydarzenie tutaj). Było to spotkanie, którego organizacja zaczęła się już w ubiegłym roku. Dół poznańskiej Cybermachiny, gdzie odbyło się spotkanie, to ceglana piwnica. Bardzo klimatyczne miejsce, które składa się z głównej sali, mniejszej sali z korytarzem i osobnej toalety. W sam raz na wydzieloną na meetup przestrzeń

Plakat wydarzenia

Zanim przejdę do mojej relacji, opiszę Wam chwile grozy, które przeżyłam tego dnia rano. Zacznijmy od tego, że w cały meetup włożyłam trochę wysiłku: nie tylko udało się już w 2018 roku zaklepać lokal, ale też umówić się z Czarny Kotyszek co do dekoracji, z Nerds’ Kitchen co do jedzenia, z Bethesda Softworks co do sprzętu, organizacji oraz gier, które zostaną przedstawione. I, oczywiście, ustalić prelekcje. Do tego dochodzi promocja wydarzenia poprzez Facebooka.

Wstaję. Mam już gotowe wszystko. Organizacja zapięta na ostatni guzik z wyprzedzeniem. Robię kawę, jem śniadanie, siadam do powtórki własnej prelekcji. Dzwoni telefon! To Łukasz Leśniewski, polski Community Manager z Bethesdy. Jest 150 kilometrów od Poznania, padł mu samochód, mam może opcję dojechania po sprzęt? Po chwilowym blue screenie w mózgu oznajmiam mu, że może być z tym krucho. Bo może. Mija trochę czasu, częściowo do mnie dociera, że w sumie wszystko teraz może fiknąć, bo w końcu ludzie przyjdą głównie na Elsweyr i Bethesdę.

Na szczęście znajduje się bohater, jeden z członków Poznańskiej Gildii Graczy, do której należę i która była patronem wydarzenia. Mówię Wam, że jest jednym z nielicznych ludzi, którzy zaskarbili sobie moją wdzięczność aż po grób. Wyrusza w drogę, maks dwie godziny autostradą w jedną stronę. Ja zauważam, że jest już prawie 10:00 i lecę do Cybermachiny, by przygotować wszystko

Jak widzicie, wszystko mogło się bardzo łatwo rozwalić. Na szczęście tak nie było.

Podczas wydarzenia rozdawaliśmy koszulki z okazji 25 rocznicy serii The Elder Scrolls

Rozstawiliśmy dekoracje, po czym siedzieliśmy czekając na ludzi. Bardzo się ucieszyłam, gdy zaczęli przychodzić, bo to oznaczało, że wyszli z Pyrkonu i chcieli tu być. Przyszli nawet cosplayerzy, M’aiq i Dovahkiin w stalowym pancerzu. Wystawiona została księga Mrocznego Bractwa, w której można było odbić odcisk ręki i podpisać się, i która następnie miała zostać wysłana do biura Bethesda Softworks za oceanem. Nie musieliśmy powtarzać tego dwa razy, widać było, że pomysł się spodobał. Jedynie przypominałam o tym później i każdy z chęcią się dołożył do projektu.

Księga i inne dzieła Czarnego Kotyszka

Część prelekcyjna zaczęła się moimi słowami powitania i krótką informacją o tym, co Wam wyżej opisałam. Pierwszym prelegentem był Emiru Tegryfon, nasz Starszy Skryba. Opisał dokładnie projekt spolszczenia, różne problemy z jakimi się zmierzamy – głównie techniczne, związane z plikami gry – oraz narzędzia dobrze Wam znane, czyli SmartCat, Discord (zapraszamy), łowienie questów, testową wersję addonu. Mam nadzieję, że przybliżyło to słuchaczom fakt, że spolszczenie gry to nie jest taka łatwa praca, ale za to praca bardzo satysfakcjonująca i taka, do której każdy może się przyczynić, chociażby będąc testerem, jeśli nie chce lub nie może tłumaczyć. Druga prelekcja była moja i stanowiła bardzo, bardzo skrótowe podsumowanie kultury i religii Khajiitów, co miało pomóc w rozwiązaniu quizu konkursowego

Prelekcja Emiru

Kolejna część – konkurs – musiała poczekać, bo Community Manager jeszcze był w drodze, więc zrobiliśmy przerwę. Porozmawialiśmy, zamówiliśmy napitki, wyłożyliśmy już wcześniej poczęstunek jako rekompensatę (miał być do schrupania dopiero po konkursie… ale co nam szkodzi najeść się wcześniej, prawda?). Nie dla każdego z Was miałam wystarczająco dużo czasu, nie z każdym porozmawiałam, ale chcę powiedzieć, że z moimi rozmówcami spędzało się świetnie czas. Większość z nich pierwszy raz poznałam na żywo, a miałam przedtem kontakt przez internet. Szkoda, że brakło mi czasu na teorie Khajiita, rozmowę z koleżanką ze spolszczenia UESRPG, a także na dłuższe rozmowy ze znajomym ze społeczności The Elder Scrolls: Legends i innymi ludźmi. Jeśli za mało Wam poświęciłam czasu i uciekałam, to tylko z potrzeb organizacyjnych – i dlatego, że całkiem szybko przyjechał bohater z Poznańskiej Gildii Graczy, musiałam lecieć witać oraz pomagać znosić sprzęt.

Mniam,.mniam

Lecho i ekipa pomocników wraz z Syrachem, Aristeionem i Emiru zajęła się rozstawianiem sprzętu, a ja bieżącym ogarnianiem spraw. Gdy tylko stanął pierwszy komputer, przeprowadziliśmy wiedzówkę o The Elder Scrolls składającą się z 30 pytań. Polegała ona na tym, że grało się w PGG Bomb, specjalną quizową grę stworzoną przez Poznańską Gildię Graczy. Błędy odejmowały czas, a poprawne odpowiedzi go dodawały. Gratuluję wszystkim zwycięzcom, którzy wywalczyli sobie fanty od Bethesdy! A twórcom Bomby gratuluję doboru muzyki. Niedługo się podzielą informacją, jaka to muzyka, wiem że nadchodzi relacja od Poznańskiej Gildii Graczy.

Jednocześnie z podejściami ostatnich uczestników konkursu uruchomiliśmy kolejne stanowiska, na których ruszyło The Elder Scrolls Online: Elsweyr. Udostępnione zostały również telefony do grania w The Elder Scrolls: Blades. Quiz dobiegł końca, rozdane zostały nagrody, rozpoczęła się część integracyjna. Widziałam, że dużym powodzeniem cieszyły się drinki Health Potion i Mana Potion, a także poczęstunek wyłożony wcześniej: słynny chleb ziemniaczany S’jirry według przepisu Nerds’ Kitchen oraz słodka bułka według przepisu z oficjalnej książki kucharskiej, ale także upieczona przez Nerds’ Kitchen. Mam nadzieję, że innym smakowało tak samo, jak mi! Zjadłam po jednym kawałku, żeby dla Was zostało, ale to było bardzo, ale to bardzo trudne

Ten Khajiit czuje się w Elsweyr jak u siebie w domu

Obie gry – i Elsweyr, i Blades – cieszyły się powodzeniem uczestników. Nie spytałam każdego o wrażenia, ale widać było, że klasa Nekromanty jest fascynująca, niektórzy siadali specjalnie, by przeanalizować nowe umiejętności. Niektórych z nich nie można używać w mieście, bo są uznawane za przestępstwo, więc gracza może ścigać za nie straż. Osoby siedzące na stanowiskach do grania miały niemałą widownię za plecami. Może wirtualnie podzielicie się wrażeniami? Dla mnie to przede wszystkim dodatek piękny wizualnie i wprowadzający nowe mechaniki. Nie miałam czasu grać na Public Test Server, więc niewiele więcej jestem w stanie ocenić.

Najlepsze zdjęcie!

Od tego momentu meetup się naturalnie wygaszał, kolejne osoby wracały na Pyrkon. Została nas grupka, a potem pojedyncze osoby. Pozostało zwinięcie dekoracji, sprzątanie i powrót do rzeczywistości. Chcę Wam bardzo, bardzo podziękować za obecność, za rozmowy, wspólnie spędzony czas i mam nadzieję, że się dobrze bawiliście. Było nas około 50. Dostaję pytania, czy tak będzie też za rok. Obiecuję, że podejmę się organizacji meetupu na Pyrkonie 2020. Nie wiem jeszcze, jak to będzie wyglądało, jaka będzie lokalizacja (w 2018 roku były to Targi na terenie Pyrkonu, teraz Cybermachina, w 2020 celowałabym w Cybermachinę lub – jeśli w ogóle coś takiego się stanie – strefę lub stoisko Bethesdy na Pyrkonie).

Możecie mnie trzymać za słowo. Od Community Managera macie również drobny teaser, że możliwe są inne wydarzenia w roku, nie tylko coroczny meetup na Pyrkonie. Cóż, nie mogę obiecać, że będę w stanie obstawić swoją obecnością czy zaangażowaniem więcej meetupów, ponieważ organizuję też wydarzenia jako członkini Poznańskiej Gildii Graczy i na bieżąco w wolnym czasie zajmuję się społecznością The Elder Scrolls, ale macie u mnie gwarantowany poznański pyrkonowy meetup.

Niech wasze drogi prowadzą do ciepłych piasków!

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*